HISTORIA RUCHU
w latach 1984-1992


1984-86 r.
Rok 1986 przyjmuje się jako datę powstania HROŚ. Jednak zamysł stworzenia harcerskiej grupy ekologicznej sięga roku 1984. Świadczą o tym działania ekologiczne podejmowane przez I Środowiskową Drużynę Harcerską "Czarna 15" do 1986 roku.
Założycielem i Wodzem Naczelnym Ruchu jest Dariusz Morsztyn "Biegnący Wilk" - od 1984 roku drużynowy I ŚDH "Czarna 15" w Orzyszu.

 

1986 r.
Pierwszym wydarzeniem, przyjętym jako bezpośrednio inicjujące powstanie HROŚ były działania drużyny z Orzysza "Czarna 15" podczas harcerskiego rajdu "Święto Bohatera Chorągwi Suwalskiej", który odbywał się w dniach 8-11 maja 1986 roku. Drużyna wyznaczyła sobie jako zadanie obejście dookoła Jeziora Wigry, oczyszczając teren ze śmieci. Praca polegała najpierw na rzeczywistym zbieraniu śmieci i ich wyrzucaniu do śmietników, jednak ich ilość okazała się bardzo duża. Aby poradzić sobie z sytuacją najpierw układaliśmy śmieci w stosy, a na końcu akcji byliśmy w stanie tylko zaznaczać na mapie miejsca szczególnie zaśmiecone. Powstał z akcji specjalny raport, który przesłaliśmy do Dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego (Dyrektorem był wtedy Jan Cilulko) oraz do Dyrektora Wigierskiego Parku Krajobrazowego. Jak się później okazało raport, któremu poświęciliśmy dużo czasu i energii - powędrował do kosza na śmieci, a harcerską akcją nikt się nie zainteresował. Byliśmy oburzeni taką sytuacją i wpłynęło to na determinację przy tworzeniu naszej ekologicznej formacji. Rajd "Święto Bohatera" '86 miał jeszcze dwa szczególne wydarzenia rzutujące na historię HROŚ:
- podczas patrolu dookoła J. Wigry trafiliśmy na ślady "Szkoły Wigierskiej".
W Cimochowiźnie dowiedzieliśmy się, że przed wojną odbywały się na tych terenach obozy instruktorskie harcerzy z Warszawy. Dopiero dwa lata później poznaliśmy prawdziwą historię tego odkrycia.
- Po raz pierwszy na tym rajdzie zadebiutowały spodenki skautowe, co miało duży wpływ na późniejszy kształt strojów hrosiowych.
Po rajdzie kojarzono drużynę z Orzysza jako ekologiczną. Sama drużyna zaczęła intensywny rozwój ekologiczny i puszczański. W tym czasie w telewizji polskiej były emitowane dwa filmy fabularne, które były kolejną inspiracją dla harcerzy z Orzysza . Były to: "Zulus Czaka" oraz "Robin w kapturze" ( z muzyką zespołu Claned). Szczególnie ten ostatni zrobił duże wrażenie - Hern - duch , myśliwy stał się duchem drużyny. Po raz pierwszy Hern ukazał się na biwaku w czerwcu 1986 roku.
 Od tego czasu wprowadziliśmy na stałe takie elementy jak:
- nie mycie się w wodach otwartych
- nie używanie żywych części drzew.

Drużyna "Czarna 15", 1986 r. Bieszczady - Kremenaros
Do końca roku 1986 "Czarna 15" podejmowała działania ekologiczne na:
- Obozie wędrownym drużyny w Sudetach (lipiec 86)
- Rajd Powitanie (21.09.86) do Augustowa - tu. m.in. odbyło się spotkanie z Dyrektorem Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Wojewódzkiego, który stwierdził, że nigdy nie otrzymał wcześniejszego raportu z Jeziora Wigry.
To wydarzenie spowodowało bunt i nasze negatywne nastawienie do władz.
- Starszoharcerskiej Akcji Szkoleniowej (SAS) nad Jeziorem Garbaś (sierpień 86)
- Polowa Zbiórka Harcerstwa Starszego (Gdynia 24-27.08.86).

 

1987 r.
8 stycznia 1987 roku odbyło się spotkanie środowisk ekologicznych w ZHP (Kąty Rybackie na Mierzei Wiślanej). Inicjatorem był Dh Lech Lesiewicz z Chorągwi Elbląskiej. Na jego wniosek stworzono ogólnozwiązkowy Harcerski Ruch Ochrony Środowiska.
Okazało się wtedy, że w tym samym czasie powstało kilka zalążków grup ekologicznych w ramach ZHP. Mimo, że nasze działania uznawano wtedy za najstarsze, to jednak podejmowane akcje przez harcerzy elbląskich należy uznać za pierwsze, poważne akcje ekologiczne w ramach harcerstwa. Szczególnym wydarzeniem zorganizowanym przez Leszka Lesiewicza był obóz ekologiczny w czerwcu 1986. Doświadczenia tego obozu (szczególnie w dziedzinie działań przeciwko kłusownikom) posłużyły jako wzór do zorganizowania pierwszego, nieformalnego obozu ekologicznego latem 1987 roku. Spotkanie i szkolenie w Mierzei Wiślanej to inspiracja i pomoc do założenia HROŚ suwalskiego.
Z HROŚ-u elbląskiego przejęliśmy nazwę i kilka pomysłów (np. samodzielne szkolenie Strażników Ochrony Przyrody). Mimo, że Wódz Naczelny uczestniczył jeszcze tylko w kilku spotkaniach szkoleniowych organizowanych w ramach ZHP przez Leszka Lesiewicza, a HROŚ ZHP szybko zakończył swoje istnienie (także HROŚ Elbląg) - to jednak wpływ tych organizacji na rozwój Harcerskiego Ruchu Ochrony Środowiska Chorągwi Suwalskiej (taką przyjęto oficjalną nazwę) był bardzo duży.

Patrol rowerowy HROŚ - 1987 r.,
trzeci od prawej Lech Lesiewicz.
Po spotkaniu na Mierzei Wiślanej Dariusz Morsztyn rozpoczął intensywne ściąganie do Ruchu przedstawicieli najlepszych drużyn z Chorągwi Suwalskiej.
Pierwsze zimowisko szkoleniowe odbyło się w Ubliku (8-20 luty 1987). Uczestniczyło w nim około 30 osób, głównie z drużyn:
- "Czarna 15" z Orzysza
- "Cichociemni" z Giżycka
- "Zwiadowcy" z Ruciane Nidy
Komendantem zimowiska był Dh. Dariusz Morsztyn, a zastępcą Dh. Krzysztof Krasula (Pyton), instruktorem Stanisław Boguś (Stacha), zastępowymi: zastęp "Konary"- Paweł Marcinkiewicz, zastęp "Paśniki" - Piotr Śledziński (Śledź), zastęp "Morskie Krowy" - Robert Jakubowicz (Tajfun). Wykładowcami na zimowisku byli m.in. : prof. Andrzej Strumiłło, Bogusław Domaniecki.
Szczególnie dużo od samego początku wnosiła do Ruchu drużyna z Rucianego Nidy. Była to jedyna drużyna na terenie Chorągwi Suwalskiej, która miała bezpośredni związek ze środowiskiem KIHAM w Olsztynie (drużyna z Orzysza takiego związku nie posiadała, a rozwój ortodoksyjny raczej związany był z prywatnymi poszukiwaniami jej drużynowego). Niemniej należy stwierdzić, że drużyny: Zwiadowcy i Czarna 15 - to jedyni przedstawiciele nurtu harcerstwa ortodoksyjnego na terenie Chorągwi Suwalskiej. Trzecim środowiskiem będącym opozycyjnie nastawionym do tutejszego harcerstwa komunistycznego była Drużyna "Dzikie Kaczki" z Augustowa - dzięki swojemu drużynowemu - działaczowi Solidarności - Wojciechowi Krzywińskiemu.
Na zimowisku w Ubliku m.in. :
- odbyły się pierwsze akcje antykłusownicze
- podjęliśmy próbę zorganizowania manifestacji w Giżycku (władze i milicja nie dopuściły do jej organizacji)
- wyszkoliliśmy pierwszych Strażników Ochrony Przyrody
- ułożyliśmy plan działań na najbliższy rok
- zaczeliśmy tworzyć zasady, tradycje i elitarność Ruchu
- zorganizowaliśmy pierwsze patrole terenowe i zwiady
- opracowaliśmy pierwsze ulotki adresowane do turystów i organizatorów obozów harcerskich (zasady ekologicznego biwakowania)
- odbyła się pierwsza kąpiel morsów.

Uczestnicy zimowiska szkoleniowego w Ubliku.

Pierwsza kąpiel morsów. Ublik 1987 r.
W kwietniu w Orzyszu odbył się 2 Rajd 100. Trasę 100-kilometrową zdobyło 2 osoby. Po raz pierwszy rajd miał treści ekologiczne.
Pierwszą akcją edukacyjną oraz działania praktyczne wyszkolonych uczestników zimowiska odbyły się podczas "Rajdu Bohatera" do Mikołajek (maj 1987), gdzie zorganizowaliśmy specjalną trasę ekologiczną. Najważniejszym zadaniem było promowanie nie mycia się bezpośrednio w jeziorze (co było niestety tradycją ówczesnego harcerstwa) i nauka biwakowania bez szkody dla środowiska.
W sierpniu odbył się pierwszy obóz ekologiczny HROŚ.
 10-cio osobowa grupa na kajakach i pieszo patrolowała Jezioro Tyrkło i Śniardwy w rejonie Okartowa. Odbywały się nocne akcje antykłusownicze, interwencje wśród turystów. Pierwszą interwencję w historii Ruchu przeprowadzono na skandalicznie zorganizowanym obozie Hufca ZHP Zgierz.
W dniach 6-8 listopada prowadziliśmy szkolenie na spotkaniu najlepszych drużyn starszoharcerskich w Wojciechu koło Augustowa.
Pod koniec roku zaprzestał swojej ekologicznej działalności w ZHP (ze względu na sytuację osobistą) Dh Leszek Lesiewicz. Przez jakiś czas funkcjonował w ramach ZHP tzw. Klub HROŚ zrzeszający zainteresowane środowiska, jednak z braku liderów umarł "śmiercią naturalną". Spotkania klubu odbywały się w Szkole Harcerstwa Starszego "Perkoz" koło Olsztynka. Przez pewien okres rolę Leszka Lesiewicza próbowała zastąpić Dh Sarna - instruktor Perkoza.
HROŚ nawiązywał kontakty ze wszystkimi środowiskami, które w Polsce zajmowały się ekologią , a takie środowiska można było policzyć na palcach jednej ręki (Polski Klub Ekologiczny, Klub Ekologiczny Solidarności, Ruch Wolę Być, Ruch Ekologiczny im. Św. Franciszka z Asyżu). Szczególnie kontakt z Ruchem Wolę Być i oddziałem mazowieckim Solidarności był dla HROŚ bardzo owocny i inspirujący. Ważnym i jedynym ówczesnym pismem ekologicznym był stały dodatek do czasopisma "Na Przełaj" redagowany przez red. Eryka Mistewicza.
 
1988 r.
Rok 1988 rozpoczął się zimowiskiem szkoleniowym w Szeligach koło Ełku (1-13.02.88). Uczestniczyło w nim około 40 osób. Nowymi środowiskami byli przedstawiciele drużyn z Augustowa, Pisza, Ełku. Zastępcą komendanta był Dh. Andrzej Życzkowski (Kaczka), a zastępowymi: zastępu "Pandy"- Stanisław Boguś ( Stacha), zastępu "Sobole" - Janusz Pabich (Dziadek), zastępu "Bizony" - Robert Pawlik (Fabian), zastępu "Rosomaki"- Piotr Śledziński (Śledź). Wykładowcami byli m.in.: Józef Karpacz (psychotronika, palenie Ognia Agnihotry), Bogusław Domaniecki.
Poza rozbudowanym szkoleniem, egzaminem na Strażnika Ochrony Przyrody, odbyły się zwiady i patrole terenowe, akcje przeciwko kłusownikom, happening na ulicach Ełku (m.in. po raz pierwszy dla zwrócenia uwagi pomalowaliśmy twarze uczestnikom akcji).

Uczestnicy zimowiska szkoleniowego w Szeligach - 1988r.
W tym okresie odbywało się wiele różnych działań, które miały duże znaczenie dla rozwoju Ruchu. Np. były to: organizowany cyklicznie przez Czarną 15 Rajd 100 (22-24 kwietnia, trasę 100 ukończyło 11 osób), wyprawy przyrodnicze na Czerwone Bagna.

Rajd 100. rozgrzewka przed wyruszeniem na trasę.
W lipcu 1988 roku odbył się jubileuszowy Zlot Harcerstwa na polach Grunwaldu. HROŚ po raz pierwszy na dużą skalę prowadził tam działania interwencyjne i edukacyjne. W okresie przygotowawczym do Zlotu dokonaliśmy m.in. zwiadu i oceny pod względem ekologicznym wszystkich zgrupowań ZHP. Opracowany na ten temat raport pt. "Jednak Trują" ujawniał wiele błędów i niszczenie przyrody przez harcerzy. Podczas zlotu przyznaliśmy pierwsze sprawności "Hedory" i "Końskie Okulary". Na samym Zlocie przygotowaliśmy specjalne stoisko edukacyjne z wystawą ekologiczną.

Stoisko HROŚ na zlocie- Grunwald 1988r.
Praktycznym sprawdzianem szkolenia na zimowisku w Szeligach i Ubliku był II obóz ekologiczny HROŚ. Terenem, które obrał Ruch było miejsce po niegdyś istniejącej wiosce Dejguny nad jeziorem o tej samej nazwie. Rekrutacja na obóz odbyła się kilka miesięcy wcześniej na Rajdzie Bohatera do Orzysza. O zdobyciu karty na obóz decydował wynik sprawdzianu teoretycznego z dziedzin: ochrona gatunkowa, zasady prawidłowego kontaktu z przyrodą, Straż Ochrony Przyrody. Kadrę obozową tworzyli (poza Komendantem Dariuszem Morsztynem): oboźny-Andrzej Życzkowski (Kaczka), drużynowi - drużyny "Ekosy" - Frąckiewicz (Frącek) i drużyny "Dinozaury" - Stanisław Boguś (Stacha), kwatermistrz-Tomasz Liniewicz (Lina), zastępowi: zastępu "Tury" - Robert Jakubowicz (Tajfun), zastępu "Anakondy" - Anna Sawicka (Nina), zastępu "Bobry"-Janusz Pabich (Dziadek), zastępu "Czaple" - Agnieszka Balcewicz (Balcera), zastępu "Szpony" - Robert Pawlik (Fabian).
Na tym obozie HROŚ rozpoczął budowanie swojej tradycji obozowej opartej na zasadach:
- obozy wzorcowe pod względem ekologicznym, zawsze otwarte dla odwiedzających,
- nie używanie do kwaterki i pionierki żadnych części żywych drzew,
- wszystkie prace pionierskie każdy wykonuje sam,
- nie używanie gwoździ, a jedynie lin i sznurków,
- puszczański charakter obozów i zdobnictwa
- po obozie poza udeptaną trawą nie mógł pozostać żaden inny ślad.
Największe efekty prac ekologicznych to:
- prowadzenie szkolenia na Strażników Ochrony Przyrody zakończonych egzaminem (zajęcia i egzaminy organizowali osoby pełnoletnie, które już wcześniej zdobyli patenty SOP, osoby niepełnoletnie, które pomyślnie ukończyły kurs otrzymywały patent Młodzieżowego Strażnika Ochrony Przyrody),
- podczas obozu odbywały się kilkudniowe patrole w rejonie linii brzegowej Wielkich Jezior Mazurskich, penetrowaliśmy całą linię brzegową jezior, odbyliśmy około 2000 rozmów z turystami. Efektem akcji były specjalne raporty wysyłane do różnych instytucji.
- Wizytacja obozów harcerskich w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich.
- Rozprowadzenie kilku tysięcy ulotek na temat właściwych zasad biwakowania.

apel na obozie szkoleniowym HROŚ - Dejguny 1988 r.
HROŚ Chorągwi Suwalskiej był uznawany za ruch awangardowy. Tempo rozwoju spowodowało powstawanie zatargów z władzami Chorągwi Suwalskiej, które chciały Ruchowi narzucić ramy działalności. Członkowie Ruchu z kolei krytykowali wiele działań chorągwianych. M. in. Drużyna "Czarna 15" zbojkotowała oficjalnie Raport Komendanta Chorągwi Suwalskiej. Można przyjąć, że w tym roku HROŚ suwalski już działał samodzielnie korzystając jedynie z pomocy logistycznej Komendy Hufca w Orzyszu przy organizacji letnich obozów.
Przez pierwsze 10 lat siedzibą Ruchu było mieszkanie rodzinne Wodza Naczelnego w Orzyszu.
 
1989 r.
W lutym przedstawiciele HROŚ uczestniczyli w zimowisku szkoleniowym w Perkozie. Celem zimowiska było rozszerzenie idei ekologicznych na drużyny z terenów innych chorągwi.
W zimowisku brało około 40 uczestników. Kadrę zimowiska stanowili: Dh Sarna (SHS Perkoz), Dariusz Morsztyn, Andrzej Życzkowski (Kaczka), zastępowymi byli: zastępu "Pokląskwy" - Agnieszka Balcewicz, zastępu "Psia oaza" - Zbigniew Wróblewski (Wróbel), zastępu "Puchacze" - Robert Pawlik (Fabian), zastępu "Muszki Owocowe" - Grzegorz Kastrau (Fidel). Szkolenie nie przyniosło jednak zasadniczych zmian w upadającej idei rozwoju HROŚ w kraju, który właściwie już przestał się liczyć i z chwilą odejścia Leszka Lesiewicza zupełnie zatracił swoją żywiołowość.
HROŚ suwalski był właściwie jedyną, prężnie rozwijającą się tego typu formacją wśród harcerstwa polskiego. Największym pozytywnym rezultatem szkolenia w Perkozie było przeszkolenie Dh Krzysztofa Kowalczyka (Canis), który na kilka lat utworzył Harcerski Ruch Ochrony Środowiska Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej.
W dniach 28-30 kwietnia odbył się w Orzyszu IV Rajd 100 ( trasę 100 kilometrową ukończyło 7 osób).
W lipcu odbył się nad Jeziorem Dejguny kolejny obóz ekologiczny. Jak w poprzednich latach tak i teraz - aby dostać kartę obozową należało przejść trasę biegu (rekrutacja odbyła się podczas biwaku wiosennego nad Jeziorem Tyrkło).
Kadrę obozu tworzyli:
Komendant - Dariusz Morsztyn,
Drużynowi: drużyny szkoleniowej "Matecznik"- Andrzej Życzkowski "Kaczka", drużyny patrolowej Robert Pawlik "Fabian"
Zastępowi: zastępu "Czaple" - Agnieszka Balcewicz, zastępu "Pszczoły" - Emilia Pastorczyk, zastępu "Szpony" - Irek Paliński "Kobra", zastępu "Wadera" - Zbigniew Wróblewski "Wróbel"
Na obozie zwielokrotnione zostały efekty działań - szczególnie działania patrolowe wśród turystów. Podczas obozu liczącego około 30 osób potrafiliśmy penetrować całą linię brzegową Wielkich Jezior Mazurskich, od Węgorzewa do Pisza. Przeprowadziliśmy około 4000 bezpośrednich rozmów z turystami. Podjęliśmy kilkadziesiąt dużych i kilkaset małych interwencji. Poszczególne patrole dotarły do wszystkich baz harcerskich na terenie województwa suwalskiego, przeprowadzając tam szereg działań edukacyjnych i interwencyjnych. Jeszcze bardziej poprawiliśmy funkcjonalność i estetykę obozu. Rozbudowano wewnętrzny program szkoleniowy, który nie dotyczył już tylko np. szkolenia na Strażnika Ochrony Przyrody ale różnych sfer rozwoju osobowości. Powstało kilka klubów tematycznych: ornitologiczny, psychotroniczny, plastyczny, naturystyczny.
HROŚ był już na tyle obyty w tematach ekologicznych oraz posiadał doświadczenie, że w sposób otwarty krytykowaliśmy wiele firm za antyekologiczną działalność - m.in. Sanepid i Lasy Państwowe, wnioskowaliśmy o zamykanie uciążliwych dla środowiska zakładów .
Wygląd obozu, pionierka obozowa, proste rozwiązania ekologiczne były na tyle ciekawe, że przyjeżdżały nad Dejguny delegacje innych placówek aby edukować się pod kątem ekologicznym. Obóz był wzorcowy pod względem oddziaływania na środowisko, np. aby nie płoszyć zwierząt wybudowaliśmy 3-metrowej wysokości ścianę z siana zasłaniającą obóz. Wolno było się poruszać tylko określonymi ścieżkami itd. .
Był to ostatni obóz zorganizowany przy pomocy Komendy Hufca w Orzyszu. Kłopoty stwarzane przez władze hufca - m.in. brak terminowo wypłacanych pieniędzy spowodował, że w przyszłości postanowiliśmy zupełnie sami organizować własne akcje. Za zaoszczędzone i zarobione podczas obozu pieniądze zakupiliśmy kompletny sprzęt obozowy.

Obóz HROŚ Dejguny "89, kadra obozu w swoim namiocie.

Obóz HROŚ Dejguny '89, nowi Strażnicy Ochrony Przyrody, w tle 3-metrowa ściana wybudowana z trawy.
Jesienią członkowie HROŚ na spotkaniu drużyn starszoharcerskich w Płocicznie koło Suwałk prowadzili cykl szkoleń ekologicznych.
Jesienią odbył się w Puszczy Piskiej Rajd Leśny "Rykowisko" zorganizowany przez Drużynę Zwiadowcy.
ZDJĘCIE 8- Rajd Leśny "Rykowisko" październik 1989 r. .
W tym roku będąc świadkiem wielu negatywnych zachowań wśród władz Hufca Orzysz, po przegranej próbie dokonania zmian w harcerstwie orzyskim I Środowiskowa Drużyna Harcerska "Czarna 15" wystąpiła z Hufca Orzysz i ZHP. Od tego momentu także HROŚ był zupełnie samodzielny, choć należały do niego drużyny zrzeszone w ZHP (np. Cichociemni ). Od tej pory HROŚ finansuje się sam.
Jako jedyni w województwie prowadziliśmy z prawdziwego zdarzenia kursy na Strażników Ochrony Przyrody (tak było przez kilka lat).

Jedno z licznych spotkań szkoleniowych. Drozdowo 1989 r.

 

1990 r.
Rokren był przełomowym dla HROŚ.
Podjęliśmy decyzję o organizacji Dnia Ziemi (pomysł zaczerpnięty z lektury Zielonych Brygad). Zdecydowaliśmy się na przyjęcie patrona Ruchu. Miał nim zostać Święty Franciszek z Asyżu. Aby lepiej poznać przyszłego patrona nawiązaliśmy bliskie kontakty z Franciszkanami, i Ruchem REFA.
W tym roku po raz pierwszy w Polsce odbywał się Światowy Dzień Ziemi. Skala trudności była znaczna gdyż tak naprawdę nikt w Polsce wtedy nie wiedział co to jest ekologia i z czym się to wiąże.
Postanowiliśmy zorganizować obchody Dnia Ziemi w Ełku. Trudności dodawał fakt odbywania przez Dariusza Morsztyna służby wojskowej w jednostce w Orzyszu.
W styczniu 1990 roku nie mogąc tolerować wielu tragicznych rzeczy, które działy się w orzyskiej jednostce wojskowej - spowodował bunt żołnierzy. Bezpośrednich powodów było wiele, m.in. korupcja, poczynania na terenie Orzysza przyjeżdżających tu wysokich rangą oficerów, nielegalne składowanie odpadów na terenie poligonu, nie wypłacanie żołdu żołnierzom i okradanie ich z porcji żywnościowych. Za karę przeniesiono go do Rzeszowa, co znacznie utrudniło zorganizowanie Dnia Ziemi. Członkowie Ruchu w poparciu dla swojego Wodza rozpoczęli demonstracje przeciwko jego przeniesieniom. Najpierw pikietowano w Orzyszu, później w Warszawie. Wykorzystano dobry moment - odbywanie dużych manewrów na tutejszym poligonie. Władze wojskowe zorganizowały szereg przedsięwzięć zapobiegawczych. Biuro HROŚ było pod stałą obserwacją , telefon był na podsłuchu, odwołano pobyt w Orzyszu ówczesnego Ministra Obrony Narodowej . Aby uspokoić opinię publiczną przekazano na rzecz tutejszego Liceum budynek koszarowy. Dzięki interwencjom wielu polityków (m.in. Andrzej Wajda - ówczesny Senator, Poseł z Rzeszowa - Rzymełka) po miesięcznym pobycie w Rzeszowie Dariusz Morsztyn ponownie został przeniesiony do Orzysza. Tu jednak jeden z dowódców jednostki zamienił mu przydział do jednostek, kierując do istniejącej jeszcze wtedy w Orzyszu jednostki karnej. Po 10 dniach pobytu został ponownie przeniesiony do Rzeszowa. Nie otrzymawszy urlopu na czas Dnia Ziemi - Wódz musiał z jednostki w Rzeszowie oddalić się nielegalnie.

Pikieta członków Ruchu pod Dowództwem Okręgu Warszawskiego.
Cytadela Warszawska 1990 r.
Dzień Ziemi 1990 w Ełku był największym miejscem obchodów święta w Polsce. Dużo pisała na ten temat prasa nawet międzynarodowa. Był to autentyczny przełom w polskiej ekologii, a także w działalności HROŚ. Dzień Ziemi w Ełku rozpoczął się uroczystą Mszą Świętą podczas której HROŚ przyjął imię Świętego Franciszka z Asyżu. Na program obchodów składały się m.in.: uliczne manifestacje w których brało po kilka tysięcy osób, prelekcje i spotkania, wystawa oraz koncerty ekologiczne.

Dzień Ziemi Ełk 1990 r. Akcja uliczna "Bandażowanie drzew".

Dzień Ziemi Ełk 1990 r. Manifestacja uliczna.

Dzień Ziemi Ełk 1990 r. Manifestacja uliczna
Przed letnim obozem Ruch wystąpił z protestem przeciwko budowie kompleksu hotelowego na Półwyspie szeroki Ostrów. Jednym z kierunków naszych działań była harcerska firma Harctur , związana z tym projektem.
Na zlecenie Sanepidu opracowaliśmy zasady ekologicznego obozowania, które otrzymały wszystkie jednostki harcerskie.
Przed latem członkowie Ruchu wykonywali tabliczki edukacyjne dla turystów dotyczące właściwego zachowania i instalowali je w rejonie linii brzegowej Wielkich Jezior.

Akcja tabliczkowania Jeziora Śniardwy.
W lipcu odbył się nad Jeziorem Dejguny IV Obóz Ekologiczny HROŚ. Rozbito 2 podobozy oddalone od siebie o 2 kilometry - żeński (Łąka) oraz męski (Las). Obozem żeńskim dowodziła (drużynowa) Agnieszka Balcewicz (Balcera). Przyboczną była Magdalena Dudzin (Maślanka). Zastępowe: zastęp "Dziurawce"- Małgorzta Raińska (Poziomka), zastęp "Firletki" Grażyna Godwod (Gaździna), zastęp "Żabki"- Marta Jastrzębska, zastęp "Rosiczki" - (Maciejka).
W obozie męskim pełniono funkcje: przyboczny - Andrzej Życzkowski (Kaczka), zastępowi: Maciej Rant (Kant), Grzegorz Piątek (Freitag), Wojciech Mikołajczyk (Łoś). Kwatermistrzem na obozie był Piotr Dudzin (Suzin).
Poziom działań ekologicznych był podobny do ubiegłorocznego. Z tą jednak różnicą, że po raz pierwszy mogliśmy już obserwować wiele pozytywnych efektów naszych działań w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich. Szczególnie dotyczy to zmniejszenia się ilości pól biwakowych zanieczyszczających środowisko ( z kilkudziesięciu do kilkunastu).

Transport konny sprzętu na obóz.

Prof. Strumiłło prowadzący zajęcia na obozie.
W sierpniu, w ramach obozu Czarnej 15 członkowie HROŚ brali udział w akcjach bezpośrednich przeciwko budowie tamy w Czorsztynie i budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu.

HROŚ na wędrówce w Beskidzie Niskim. Sierpień 1990 r.

Członkowie HROŚ podczas blokady w Pieninach. Sierpień 1990 r.

Członkowie HROŚ podczas manifestacji przeciwko budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Warszawa sierpień 1990 r.
.Pod koniec sierpnia i na początku września Ruch pomagał Polskiemu Stowarzyszeniu Przyjaciół Indian w organizacji Świętego Biegu Na Rzecz Ziemi i Życia - organizowaliśmy pobyt uczestników biegu w Augustowie. Międzynarodowym organizatorem Biegu był Denis Banks - Indianin Ogibwey, założyciel Ruchu Indian Amerykańskich.
We wrześniu Ruch uczestniczył w akcjach bezpośrednich na terenie projektowanego Biebrzańskiego Parku Narodowego (przywracanie stosunków wodnych i ograniczenie polowań na terenach cennych przyrodniczo).

Akcje na Biebrzy (niszczenie ambon w rezerwatach)

Akcje na Biebrzy (zasypywanie rowów melioracyjnych).
6 września odbyły się warsztaty ekologii głębokiej m.in. prowadzącym był Janusz Byszewski.
We wrześniu zorganizowaliśmy na terenie województwa suwalskiego pobyt 2 wystaw ekologicznych (wypożyczyliśmy je z Ambasady USA - "Ratujcie naszą wodę, ratujcie nasze powietrze" oraz "Przemysł a ochrona środowiska"). Wystawy zostały pokazane m.in. w : Giżycku, Węgorzewie, Olecku, Augustowie, Ełku, Orzyszu.
Jesienią Wódz HROŚ zorganizował protesty przeciwko wycince drzew w Orzyszu.

Uczestnicy akcji przeciwko wycince drzew w Orzyszu. 1990 r.
W dniach 20-21.10.90. w Olecku uratowaliśmy staw wraz ze skwerkiem zieleni. Wydobyliśmy z niego ponad 7 ton śmieci. W niedzielę poświęcono staw i nadano mu nazwę "Skweru Świętego Franciszka".

Nadanie imienia i poświęcenie Skweru Św. Franciszka. Olecko 1990 r.
W dniach 2-4 listopada, w Orzyszu odbył się jubileuszowy - V Rajd 100, trasę 100 kilometrową zdobyło 2 osoby.
W listopadzie 1990 HROŚ zarejestrował się jako odrębne stowarzyszenie.

 

1991 r.
Podczas ferii zimowych odbyło się pierwsze zimowisko w nowym stylu hrosiowym w miejscowości Sobolewo k/Suwałk. Miejscem zimowiska była opuszczona od lat wiejska chata ze studnią i ubikacją na zewnątrz.

Wódz rozczynia chleb. Sobolewo 1991r.

Upieczony chleb. Sobolewo 1991 r.
Po rocznej pracy w Szkole Podstawowej nr 1 w Orzyszu Wodza Naczelnego HROŚ, placówka ta prowadziła już zaawansowaną działalność ekologiczną. Stało się to też z powodu przychylności ze strony ówczesnej dyrektorki szkoły Pani Barbary Szkolarz. Działania to m.in.:
- na zajęciach prowadzonych przez Dariusza Morsztyna (technika , Wf,) 80% zajęć było poświęconych zagadnieniom dotyczącym ochrony środowiska i zdrowia,
- w Orzyszu z pomocą uczniów zorganizowano kilka akcji bezpośrednich związanych z wycinką drzew i lasów miejskich,

Akcja "Grusza". Uratowanie drzewa przed wycinką. Orzysz 1991
- wręczono Burmistrzowi miasta "Końskie Okulary",
- prowadzono cykliczną sprzedaż materiałów ekologicznych i promowano ekologiczne środki czystości,
- przeprowadzono serię szkoleń dla nauczycieli
- w części działki szkolnej uczniowie prowadzili uprawy ekologiczne,
W dniach 12-14 kwietnia w ramach obchodów Dnia Ziemi zorganizowaliśmy w Orzyszu "Konferencje i Festiwal Ekologiczny". Celem tej imprezy było wsparcie idei utworzenia szkoły ekologicznej oraz promocja recyclingu.
Na imprezę złożyły się m.in.:
- konkurs ekologiczny dla szkół pt. "Ziemia jest tylko jedna"
- utworzenie ogródka przedblokowego
- wystawa dotycząca recyclingu
- kilka happeningów ulicznych
- przegląd zespołów i teatrów ekologicznych
- konferencja dla nauczycieli dotycząca edukacji ekologicznej
- spotkania dotyczące energii drzew
- degustacje zdrowej żywności
- koncert ekologiczny (m.in. Varsovia Manta)
W dniach 24-26 maj odbyły się w Drozdowie warsztaty ekologii głębokiej prowadzone przez Jacka Bożka.
W czerwcu HROŚ podejmował interwencje u Ambasadora ZSRR w sprawie zniszczeń ekologicznych na przejściu granicznym w Ogrodnikach.
W dniach 14-16.06. na spotkaniu w miejscowości Wólka Karwowska (Biebrza) opracowaliśmy Zasady HROŚ. Duży udział w stworzeniu Zasad miał Andrzej Pawlak (Dżeju).
V Obóz Ekologiczny odbył się w Wigierskim Parku Narodowym na terenie prywatnym prof. Andrzeja Strumiłły.
Kadrę obozu stanowili (przyjęto takie nazwy zastępów aby odkodowywać źle kojarzące się nazwy związane ze zwierzętami):
Komendant - Dariusz Morsztyn, kwatermistrz - Piotr Dudzin "Suzin", drużynowa drużyny żeńskiej "Obora" - Grażyna Godwod "Gaździna".
Zastępowi: zastępu "Krowy"- Dh. "Żuczka", zastępu "Kobyły" - Dh "Panda", zastępu "Klępy"- Magdalena Dudzin "Maślanka", zastępu "Świńskie ryje" Marek Hanusko "Harnaś"-, zastępu "Gnojarze" Grzegorz Piątek "Freitag", zastępu "Osły" Arkadiusz Awin "Arcyk" .
To kolejny rozwój idei puszczańskich w Ruchu. Po raz pierwszy na obozie chodzono boso, był w pełni wegetariański, wprowadzono na stałe nowe słownictwo np. witajka, przydzielono pierwsze orle pióro (otrzymał je Marek Hanusko - Harnaś). Wykładowcami na obozie byli m.in.: Janusz Byszewski (sztuka współczesna i natura), Paweł Błaszczak (psychotronika), Jola Pawlak (pestycydy, rolnictwo ekologiczne...), Roman Kalski (ornitologia), Andrzej Strumiłło (sztuka i natura), Kasia Twaróg (botanika). Odbyły się także zajęcia Tai chi quan, prowadziliśmy badania nad populacją bociana białego w pradolinie Biebrzy, ankietowaliśmy mieszkańców WPN, organizowaliśmy specjalny happening na ulicach Suwałk. Szczególnie dużo czasu poświęciliśmy na działania patrolowe, podjęliśmy dużą ilość interwencji. Największą z nich była sprawa masowej kradzieży drewna z terenu parku. Znaleźliśmy wiele uwag do pracy pracowników parku. Po obozie powstał specjalny raport, który był wykorzystywany m.in. przez NIK. Na obozie po raz pierwszy odbył się Dzień Inicjacji.

Obóz HROŚ . Budowa masztu. Maćkowa Ruda 1991 r.

Obóz HROŚ. Zdrowe żywienie. Maćkowa Ruda 1991 r.

Obóz HROŚ. U Strumiłłów. Maćkowa Ruda 1991 r.

Happening na ulicach Suwałk. 1991 r.
We wrześniu Wódz Ruchu uczestniczył w Spotkaniach Wigierskich "Kultura i Środowisko".
Po obozie nastąpiły zasadnicze zmiany w Ruchu. Zaprojektowaliśmy stroje męskie i żeńskie, wprowadziliśmy wzór książeczki harcerskiej. Postanowiliśmy utworzyć nowe zastępy HROŚ w miejscowościach: Giżycko, Węgorzewo, Orzysz, Piecki, Olecko, Ełk. Opracowaliśmy założenia do wychowania dziewcząt i chłopców. Po raz pierwszy podjęliśmy próbę zebrania w jedną całość systemu wychowawczego w Ruchu.
W dniach 11-13 października odbył się w Orzyszu VI Rajd 100 pt. "Lata 20,lata 30", trasę 100 kilometrową zdobyła 1 osoba.
Rozpoczęliśmy organizowanie mszy harcerskich. Razem odbyło się ich 4.

Msza harcerska . Orzysz 1991 r.
1 listopada na spotkaniu w Pieckach ustanowiono pierwszy Statut HROŚ.

 

1992 r.
Na zimowisku w Rutkowie (okolice Pasymia) odbył się pierwszy Kurs Małych Wodzów( w dniach 25.01.-31.01. odbywał się kurs dla dziewcząt, a w dniach 1-6.01. dla chłopców).
Dzień Ziemi w Ełku pod nazwą "Zdrowe Życie" ówczesny Minister Ochrony Środowiska (Stefan Kozłowski) uznał za centralne obchody w kraju. Odbyły się 34 imprezy cząstkowe poświęcone zdrowiu, ekologii, happeningi uliczne. Prelegentami byli m.in. : Elżbieta Zielińska (makrobiotyka), Krystyna Neugebauer (ekologia rodziny), Adwentyści Dnia Siódmego (uwalnianie się od nałogów), Agnieszka Olędzka (jakość żywności), Maja Błaszczyszyn (Dieta Życia), Eligiusz Kozłowski (ziołolecznictwo),Andrzej Sychowicz (muzyka, a psychika), Andrzej Polakowski (dzwonki i bioenergoterapia), Maria Grodecka(wegetarianizm), Jan Żytka (negatywne promieniowanie), Tadeusz Krzywda-Pogorzelski (hartowanie). Odbywały się warsztaty kulinarne, prace użyteczne na rzecz miasta, projekcje filmów, koncerty (wystąpili m.in.: Jerlam, Inti Nan, Adam Drąg, Leszek Kopeć, Marek Gałązka, AGT, Hokka Hey).
Zorganizowaliśmy pierwsze w Polsce nabożeństwo w intencji zwierząt. Wydarzenie to było dla ówczesnego Kościoła na tyle szokujące, że nie znaleźliśmy w Ełku duchownego, który by się zdecydował je celebrować. Nabożeństwo prowadzili oo. Franciszkanie z Krakowa, a miejscem, gdzie zostało zorganizowane było zaplecze Ełckiego Centrum Kultury.
Po zakończeniu Dnia Ziemi poziom prac ekologicznych w Ełku można uznać za imponujący i innowacyjny. Wódz HROŚ rozpoczął z władzami miasta prowadzić intensywne rozmowy na temat utworzenia w tym mieście pierwszej, polskiej straży ekologicznej. Ruch delegował do tej służby: Andrzeja Życzkowskiego (Kaczkę) i Arkadiusza Awina (Arcyka). Gdy poziom rozmów wszedł już w decydującą fazę (m.in. ustalone były zarobki, znaleziono miejsce zamieszkania dla strażników) nagle władze miasta zerwały rozmowy bez podania przyczyn. Nieoficjalnie wiadomo było, że to lobby przeciwne powstaniu takiej służby (reprezentujące głównie trucicielskie zakłady z Ełku) wymusiły na władzach zmianę decyzji. Energia HROŚ, włożona m.in. w zorganizowanie pierwszych obchodów Dnia Ziemi w 1990 roku oraz działania w roku 1992 nie poszła jednak na marne. Od roku 1992 roku rozpoczęły działalność w tym mieście różne formacje ekologiczne, a po paru latach Ełk zyskał przydomek "miasto ekologiczne".
6 czerwca w Orzyszu odbyło się spotkanie i warsztaty w Ogólnopolskiej Trasy Klubu Gaja.
W czerwcu tego roku HROŚ wystąpił do innych organizacji i środowisk harcerskich z propozycją prowadzenia wspólnych przedsięwzięć ekologicznych. Rozpoczęliśmy stałą współpracę m.in. z : ZHP, Związek Drużyn im. Cichociemnych.
Kolejny obóz ekologiczny HROŚ odbył się na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego nad Jeziorem Zdróżno. Akcje patrolowe obejmowały obszar parku i były skoordynowane ze Strażą Parku , w ramach wspólnych działań przygotowaliśmy specjalne ulotki.
Obóz był kolejnym etapem rozwoju idei puszczańskich. Nowe elementy to m.in.: zupełna rezygnacja z elementów musztry, rozpoczęcie i zakończenie dnia razem ze słońcem, pierwsze tipi, członkowie posiadali już nowe stroje.
Na obozie odbyły się m.in.: sprawdzenie efektów ubiegłorocznego raportu w WPN, kolejne badania populacji bociana białego na Biebrzy, spotkania z Indianistami, spotkania z oo. Franciszkanami.

Zabawy indiańskie na obozie. Zdróżno 1992 r.
Na sierpniowej wędrówce po Beskidzie Niskim znaleźliśmy opuszczoną szkołę w miejscowości Skwirtne, która już po kilku miesiącach stała się schroniskiem Ruchu.
We wrześniu Dariusz Morsztyn zostaje przez Wojewodę Suwalskiego powołany na członka Wojewódzkiej Komisji Ochrony Przyrody. Tą prace społeczną pełnił do końca istnienia Województwa Suwalskiego, także jako zastępca i przewodniczący Komisji. Jego udział jako przedstawiciela organizacji pozarządowych przyczynił się m.in. do objęcia ochroną wilka i innych gatunków, parokrotnego uchronienia przed redukcją bobrów i kormoranów. W wielu innych sprawach tworzył opozycję wobec lobby leśnego i rybackiego na terenie województwa.
W dniach 18-20 września HROŚ wziął udział w akcji Biebrza '92, której celem było zlikwidowanie skutków pożarów terenów nadbiebrzańskich.
W dniach 23-25 października w Orzyszu odbył się VII Rajd 100, nikomu nie udało się ukończyć trasy 100 - kilometrowej.
Na spotkaniu 4-6 grudnia zostaje uwieńczona sukcesem próba założenia w Węgorzewie - drużyny "Mrowisko". Drużynową i założycielką była Katarzyna Siemieniago "Szyszka".
Mimo wielu sukcesów w roku 1992 w Ruchu powstają problemy wewnętrzne. Środowiskiem, które wyraźnie doprowadza do podziałów jest drużyna z Piecek. Podczas obozu letniego dochodzi do wyraźnego łamania przyjętych zasad. Inicjatorem tych działań, które negatywnie wpływają na Ruch jest Grzegorz Piątek "Freitag".

Jedno z ostatnich zdjęć Drużyny "Zwiadowcy" z Rucianego Nidy.
 ...HROŚ wziął udział w akcji Biebrza '92, której celem było zlikwidowanie skutków pożarów terenów nadbiebrzańskich.


...w ramach obozu Czarnej 15 członkowie HROŚ brali udział w akcjach bezpośrednich przeciwko budowie tamy w Czorsztynie i budowie elektrowni jądrowej w Żarnowcu.


stat4u
strona główna     do góry    kontakt